Dlaczego Góry Świętokrzyskie są niskie?

Dlaczego Góry Świętokrzystkie są niskie? Odpowiedź na to pytanie kryje się w milionach lat wpływu natury na ten mały, niepozorny łańcuch wzniesień.

Najwyższy szczyt – Łysica – oprócz tego, że kryje w sobie historię zlotów średniowiecznych czarownic i szatańskich uroczystości, nazywać się może górą tylko i wyłącznie dlatego, że przekracza granicę wyżyny o dwanaście metrów. Pozostałe wierzchołki są niższe i według prawa na miano góry nie zasługują – wśród nich znajduje się chociażby i Łysa Góra oraz Barania Góra. Jednak aby poznać tajemnicę tego najstarszego w Polsce pasma, aby odkryć zagadkę piętrzących się pod stokami kopców gołoborza, należy cofnąć się wstecz o cały szmat czasu. Góry bowiem, tak samo jak i inne części naszego świata, podlegają nieustannym jego zmianom i działaniom. Wiatr, chociaż nie dostrzegamy tego, dlatego, że życie człowieka jest zbyt krótkie i gwałtowne, stopniowo i cierpliwie dokonuje erozji, odrywając od skał ich malutkie fragmenty. Z biegiem lat okruchy skalne przeistaczają się w odłamki, szczeliny zamieniają w przepaście, a nieustannie podmywane wichurą szczyty niszczeją i schodzą niżej. W skalne dziury wciska się woda, zimą zamarza i rozsadza przestrzeń pomiędzy kamieniami, powiększając tylko już i tak duże i niebezpieczne ubytki.

Ludzkie pokolenia przemieniają, a góra, niegdyś młoda i wysoka, powoli zgina się, jak gdyby zmęczona niekończącą się ruiną. Świętokrzyskie pasmo, dawno temu wybujałe i wysokie na podobieństwo dzisiejszych Himalajów, przegrało z siłami powietrza i pogody – jak mówi przysłowie, kropla drąży skałę. I w tym przypadku było podobnie – Łysica przypomina obecnie staruszka, który być może pamięta czasy swojej młodości, który widział i przeżył wiele, ale nieubłagany upływ czasu przypomina mu o powinności każdej spośród ziemskich bytów. Śmierć dosięgnie również Gór Świętokrzyskich i możliwe, że za parę milionów lat nie będzie po nich śladu, tak, jak nie ma śladu po wielu innych łańcuchach górskich, które zagrzebały się głęboko pod ziemią.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*